Pasterka w pandemii

24 grudnia 2020 r. jak co roku w naszej parafii sprawowana była Pasterka, która ze względu na panującą pandemię była inna. Ksiądz Proboszcz odprawił ją na placu koło kościoła, a dla starszych osób zarezerwowaliśmy miejsca w ogrzewanym kościele. Tam na ekranie wyświetlany był bezpośredni przekaz z Eucharystii odprawianej na zewnątrz. Całość była sprawnie zorganizowana przez naszą wspólnotę. Jedni byli odpowiedzialni za ogniska i wystrój ołtarza, inni za nagłośnienie, uroczystą asystę, czytania, śpiewy liturgiczne i transmisję. Wszystko dlatego, że wspólnota to miejsce, gdzie się przyjmuje drugiego, a tej nocy czekaliśmy aby przyjąć tego najważniejszego, który się dla nas narodził.

Pogoda była paskudna, było zimno, wiał przenikliwy wiatr od czasu do czasu padał deszcz. Ołtarz był nadzwyczaj skromny, zbudowany ze słomianych bali. Na placu, gdzie Ksiądz Proboszcz odprawił Pasterkę nie było śniegu tylko błoto. Nic nie zachęcało do przyjścia w tę ponurą noc na pasterską mszę. A jednak przyszliśmy całymi rodzinami z dziećmi i staliśmy w błocie i deszczu, aby wyrazić radość z tego, że narodził nam się Chrystus. I wbrew pogodzie i panującej ciemności czuć było między nami wzruszenie, kiedy zaczęliśmy śpiewać pierwszą kolędę na rozpoczęcie Pasterki. Udział w niej wymagał wysiłku i wyrzeczenia, ale silniejsza była chęć zachowania tradycji i wiara, że oto tu wśród nas narodził się Świata Odkupiciel. Mistrz Eckhart pisał o tym tak: „Wyjdź całkowicie z siebie dla Boga, a On wyjdzie cały z siebie dla ciebie. Kiedy Bóg i człowiek wychodzą z siebie, to, co pozostaje, jest prostym Jednym. W tym Jednym, w najbardziej wewnętrznym źródle, Ojciec rodzi swego Syna”

C.K.



















Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square