Zachować lekkość podczas drogi

„Głos pocieszenia” to periodyk wydawany przez wrocławskich Jezuitów z parafii pw. św. Klemensa Dworzaka. W ostatnim numerze ukazał się artykuł z wydarzenia, które odbyło się w Bukowinie Sycowskiej. Za zgodą autora publikujemy jego treść.


https://dworzak.jezuici.pl/.../nowy-numer-glosu-pocieszenia/



Zachować lekkość podczas drogi


Grupa medytacji chrześcijańskiej z Wrocławia, przy al. Pracy, wybrała się do Bukowiny Sycowskiej, by spędzić dzień na wspólnej medytacji. Poza czasem modlitwy cieszyliśmy się także własnym towarzystwem, tym razem bardzo gościnnie przyjął nas proboszcz tamtejszej parafii, ks. Mariusz. Po Mszy Świętej ruszyliśmy do pobliskiego lasu sosnowo – bukowego na medytację w ruchu.

Medytacja kojarzy nam się z siedzeniem przez jakiś czas w niezmienionej pozycji. Jednakże pozostawanie w bezruchu nie jest jedyną formą medytacji, jaką możemy stosować. Zupełnym jej przeciwieństwem, jeśli chodzi o używaną technikę jest właśnie medytacja w ruchu. Wszystko zależy przecież od tego, co się dzieje wewnątrz osoby medytującej, a nie stanu zewnętrznego (ruchu czy bezruchu).

Przez półtorej godziny, w całkowitym milczeniu, ćwiczyliśmy skupienie na jednym. Staraliśmy się być "tu i teraz", bez wybiegania w przyszłość, bądź wracania do przeszłości. Powstrzymując się od analizowania, oceniania, odnoszenia do siebie tego, co widzimy, bez próby zatrzymywania dłużej tego, co doświadczamy. Podobnie naszym myślom pozwoliliśmy przychodzić i odchodzić, nie zaprzątając sobie nimi dłużej głowy.

Wędrowaliśmy raz lekko pod górkę, raz w dół, raz w płaskim terenie, po piasku, trawie, w zacienionych miejscach i bardziej nasłonecznionych, narażeni na komary a za chwilę zauważając motyle. Nad nami przesuwały się po niebie chmury lub były one zasłonięte przez potężne korony drzew. Do naszych nozdrzy docierały zapachy żywicy, runa leśnego, chwilami twarze owiewał wiatr, łydki łaskotała wyższa trawa. Nasz wzrok zatrzymywał się raz na polnych kwiatach by zaraz potem zauważyć uschłe gałęzie drzew. Zauważaliśmy śpiew ptaków, docierały do naszych uszu dźwięki łamiących się pod stopami drobnych gałązek i szyszek. W stopy uwierały ziarenka piasku wpadające do sandałów.

Ćwicząc bycie w chwili obecnej, nie martwiąc się o to co jeszcze przed nami, nie zajmując się chwilą, która bezpowrotnie minęła, uczyliśmy się zdobywać lekkość, być może trochę podobną do tej ewangelicznej, w której doświadcza się paradoksu, gdzie mniej, znaczy więcej, w której tracąc zyskujemy.

Po dobrym obiedzie kontynuowaliśmy skupienie na JEDNYM medytując stacjonarnie, w zabytkowym drewnianym kościele w Dziesławicach. Tym razem zostawaliśmy w ciszy przy imieniu „Jezus” starając się, podobnie jak wcześniej, by wszystko inne co przychodził, traktować jak rozproszenia.

Zainteresowanych praktykowaniem modlitwy prostoty, trwania w ciszy przed Bogiem, zapraszamy na nasze spotkania w czwartki o godz. 19.00, w salce na IIp. domu parafialnego.


Grupa medytacyjna







Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square